Walka z różem

Spódnica powstała z grubej zasłony. Z tej zasłony powstał już "regał" na buty oraz "regał" na przybory toaletowe (wisi w łazience). Jednak niedawno trafiłam na spódnicę model 115 z Burdy 6/2012 i stwierdziłam że spróbuję ją uszyć z tej właśnie zasłony (kupionej jakiś czas temu w sh, oczywiście za 1zł).

Narobiłam sobie takie zapasy że chyba wystarczy mi na co najmniej pare lat szycia :)
Naniosłam nieco poprawek, m.in. pozbyłam się kieszeni (z których nie korzystam) oraz nie doszywałam dolnego paska.










 Było tak zimno że nie szło wystać w miejscu :)



Tak wyglądał oryginał:




A tak ją szyłam.

 Potrzebne rzeczy:
- materiał (uwolniona zasłona)
- zamek (uwolniony)

Zasłona:

Wykrawamy 2 prostokąty i 2 paski. Zrezygnowałam z doszywania dolnego "pasa" i wykorzystałam oryginalne podłożenie dołu zasłony jako wykończenie dołu spódnicy.



Oba prostokąty kładziemy na sobie prawymi stronami do środka i zszywamy oba boki. Pamiętając aby z jednej strony zostawić miejsce na zamek.



Paski również składamy prawymi stronami do środka i przeszywamy blisko krawędzi wzdłuż.





Pasek przykładamy prawą stroną do prawej strony spódnicy. Spódnicę nie co marszcząc przed przyczepieniem pasa. Przeszywamy.



Wywracamy pasek i przeszywamy blisko górnej krawędzi.




Szew spódnicy z paskiem wywracamy do góry a pasek po lewej stronie podwijamy i przeszywamy po prawej stronie, tym razem blisko dolnej krawędzi.



Dopasowujemy i przyszywamy zamek.



GOTOWE



Nie byłabym sobą gdybym nie zafarbowała, zwłaszcza że (o zgrozo) zasłona jest różowa. Nie wiem czy w dzieciństwie starsi bracia nękali mnie tym kolorem czy jak ale go po prostu nie znoszę.

Więc zafarbowałam ją na pistacjowy kolor i odrobinkę skróciłam.  Ok pistacjowy by był gdybym zafarbowała biały materiał a tak wyszedł mi kolor:
 




Przy okazji wymyśliłam i uszyłam też torebkę na potrzeby konkursu Eti Radość Szycia. 

Torebka to 100% recykling:

- baza, dżinsowy materiał, uprzednio pokrowiec

- spódniczka, niedokończona prawie 20 letnia flaga z której robiłam już spódnicę klik
- tiul, zafarbowany przeze mnie, wcześniej był halką do sukni ślubnej kupionej w sh za 1zł




Zdjęcia w plenerze: Dawid Kacmajor