Recenzja "Co za szycie" i trzy książki do wzięcia

Ostatnio wpadła mi w rączki książka "Co za szycie" napisana przez Anię (klik). Wydawnictwo Helion poprosiło mnie o recenzję. Obawiałam się tego ponieważ sama zbyt optymistycznie po tę książkę bym nie sięgnęła. Czytałam kilka opinii iż jest ona tylko dla początkujących i w dodatku z przymrużeniem oka jeśli chodzi o starą szkołę krawiecką.
Jednak stare powiedzonko głosi nie krytykuj, póki nie poznasz no to trzeba było poznać :)




Z zewnątrz książka wygląda zachęcająco, jest kolorowa, na okładce świetny rysunek z Anią w roli głównej. Nie jest to wersja kieszonkowa, więc nie potrzeba lupki :)
Wewnątrz kolorowe zdjęcia, wyraźny tekst.
W książce znajdziecie działy m.in o wyborze maszyny do szycia (niestety tylko spośród maszyn Janome) oraz ich obsługę. 




Zawiera również dział o niezbędnych akcesoriach oraz ich opisy, standardowe wyposażenie maszyny...



 Podstawowe ściegi, materiały...


Ja z chęcią przeczytałam dział o igłach, szwach i materiałach. Jednakże wszystkie informacje zawarte w książce to podstawy, warto poszerzyć tę wiedzę. Ostatnio Żorżet dosyć obszerne posty zamieściła o igłach maszynowych (klik) i niciach (klik).

Myślę że zabrakło takich rzeczy jak: wszywanie zamka, taśmy termo, flizelina, jak zrobić dziurkę....

No i teraz to co najważniejsze Ruda pokaże jak szybko i łatwo bez przygotowania krawieckiego uszyć t-shirt, sukienkę, spodnie czy spódnicę...



Autorka bardzo żywiołowa, wesoła, kolorowa, mega pozytywna na pewno może zarazić pasją do szycia. Zachęca do spróbowania własnymi sposobami. 
To bardzo duży plus w porównaniu z książkami o szyciu które na rynku już istnieją. Jest napisana dużo łatwiejszym językiem, dzięki czemu jest łatwiej przyswajalna.
Szybko się czyta, wystarczy jedno popołudnie. Książka jest jak sama autorka pisze "przyjazna, prosta i sympatyczna". 
Osobiście uważam że szyć każdy może a do wszystkiego dojdziemy metodą prób i błędów. Książka ta na pewno nas zachęci do spróbowania, do zaczęcia swojej przygody z szyciem ale potem należałoby tą wiedzę poszerzyć o inne książki. Niestety ale widać że autorka jest bez wsparcia krawieckiego.
Myślę iż posiłkować się nią jak najbardziej można, zwłaszcza że sama autorka pisze:
"Moje filmy z założenia są poradami dla amatorów."

Do książki jest dołączona płyta na której znajdują się filmiki uzupełniające treść książki.

KONKURS
Od wydawnictwa dostałam dodatkowo trzy egzemplarze dla Was, które właśnie będą do wzięcia.
Aby zostać właścicielką książki wystarczy wyrazić chęć w komentarzu pod tym postem. 
Losowanie odbędzie się 14.02.2016.