Stokrotka?

Co tu dużo pisać, pomysł kiełkował już od dawna. Mama poprzednią otrzymaną torebkę (też DIY) nosi ciągle, pomimo małych wymiarów praktycznie się z nią nie rozstaje. Swoją drogą nie wiedziałam że aż tak może zmienić kształt, czasami mama tyle rzeczy do niej włoży że torebka robi się okrągła 😃 Tym razem dostanie nieco większą.

Wierna Berotexowi :)
 
Klasyczna czerń, prosty krój. 
Na torebce namalowałam stokrotkę - mama uwielbia kwiaty.


Stoper do drzwi DIY


Mama od lat miała problem z zamykającymi się drzwiami do pokoju, radziła sobie na różne sposoby, ostatni pomysł to butelka wody. Niestety przewracała się, trzeba było się schylać aby ją przesunąć, a jak się kończył zapas wody i trzeba było skorzystać ze "stopera" to i stopera nie było :) Trzeba było coś wykombinować. 

Obręcz dziewiarska DIY

Kolejny post z serii DIY w 15 minut.
Tym razem będzie to obręcz dziewiarska. Odkąd ją zobaczyłam zapragnęłam spróbować dziergania w ten sposób. Niestety a może stety nie lubię kupować gotowych rzeczy, wolę zrobić je sama, uwielbiam robić coś z tego co już posiadam. A jeśli przy okazji zaoszczędzę parę złotych to czemu nie :)


Rękawica kuchenna z polimeryzowanego kauczuku syntetycznego

Neopren posiada praktycznie same zalety. Jest lekki, niezwykle wytrzymały, rozciągliwy, elastyczny, wodoodporny, odporny na zabrudzenia i termoizolacyjny. Musiałam coś z niego uszyć :) Początkowo wybór padł na pokrowiec na obiektyw. Mężu ma ich trochę, na wyjazdach żongluje nimi jak się da więc przydałaby się dodatkowa ochrona dla jego szkiełek.
Co najważniejsze neopren nie strzępi się czyli nie trzeba wykańczać krawędzi a to w przypadku pokrowca jest niezwykle ważne aby nie było zbędnych szwów ani zakładek.

Pokrowiec niezwykłe prosty w szyciu, dosłownie 4 kroki, wykrawamy, przyszywamy rzep, zszywamy i używamy.


Legowisko vol 2

Poprzednie legowisko (klik) to było wyzwanie na którym poległam. Legowiska dla małych psiaków to pikuś dla większych i nieco cięższych to już nie lada problem. Podejście numer dwa.



Rozwód



Wielkość ma znaczenie


Aksamitna szkatułka


W dzisiejszych czasach można kupić wszystko, czasami nawet za 1$ na chińskim portalu. Kiedy nie liczy się tylko cel ale również droga, wtedy jest pełnia sukcesu.
Żyjemy w zabieganych czasach a ta droga pozwala nam się oderwać od codzienności szklanego ekranu i dać wytchnienie w tworzeniu czegoś, nawet nieskomplikowanego.
Do wyściełania szkatułki użyłam tkaniny flock od Berotexu. Jest bardzo wytrzymała, nie strzępi się. Po lewej stronie tkaniny jest klej.



Legginsoholizm

Legginsy przetestowane wzdłuż i w szerz, na płaskim i w górach, na spacerze i rowerze, w słońcu i deszczu, sprawdziły się idealnie.


Szelki dla psa DIY

Ostatnio co uszyłam dla swojego czworonoga to były legowiska (1, 2, 3). Tym razem szelki.

Ostatnie ciasto

Jakiś czas temu zamieniłam piekarnik na rower.


A ty nie myślisz siać dla siebie?



- Ja jutro, musi być, na pola pojadę. Sprzęgłyśmy się z babą Anikuszki, chcemy choć ze dwie dziesięciny pszenicy zasiać. 
A ty nie myślisz siać dla siebie?
- Jaka tam ze mnie siewczyni – niewesoło uśmiechnęła się Aksinia – Nie ma czym, no i nie ma po co. Mnie samej mało trzeba, przeżyję i tak. 
Szołochow, Michaił 1955. Cichy Don. T. 3-4


Multiplikacja

multiplikacja
plecaka plecaka plecaka plecaka
w połowie nieprzemakalny, w połowie przemakalny
w połowie żółty, w połowie czarny



Finalna wersja torebki


Długo trwał dobór odpowiedniej farby, która zapewnia trwałość i elastyczność. Po wielu próbnych modelach i miesiącach testowania powstała finalna wersja.


Legginsy z burki kąpielowej

Długo się zastanawiałam co to jest ale po przymierzeniu wszelkie wątpliwości zniknęły. Tak, kupiłam burkę kąpielową. Oczywiście przerobiłam ją na legginsy.



Legginsy z sukienki vol. 2


Pamiętacie te legginsy (klik) przechodziłam w nich całe zeszłe lato.
Materiał jest nieziemski, przewiewny, delikatny, chłodny nawet w największy upał, nie gniecie się, błyskawicznie schnie, jest wygodny. Co najważniejsze w tych pantalonach można robić fikołki.

W sh znalazłam kolejną sukienkę z tej samej tkaniny, wiele nie myśląc, kupiłam. 

Szyje się je niezwykle szybko. Wykrawamy dwa przody i dwa tyły. Zszywamy ze sobą szew krokowy i szwy boczne, doszywamy gumę, podwijamy i przeszywamy doły nogawek, gotowe.


Strojenie wałka


Nie było mnie tu od.... lepiej nie liczyć. Porzucam nadzieję rozciągnięcia doby i do Was wracam. Dawno, dawno temu.... Montownia Ody podsunęła mi pomysł i w końcu udało mi się go przetestować.

Potrzebne rzeczy:


Przekrój



Nowa metoda i nowe farby. Kojarzy mi się z przekrojem jakiegoś kamienia.

Rozpływająca się zebra



Jak dziecko, ledwo odebrałam farby od kuriera i już wylądowały na torebce. Farby w dalszym ciągu akrylowe ale z połyskiem.
Tym razem do uszycia torebki posłużyła mi eko-skóra. Przyznam że jest to dosyć ciekawy materiał w szyciu jak i farbowaniu. Jednak sprawdził się, farby przyległy dobrze i stale :)
Wykrój obmyśliłam na potrzeby nowego farbowania / malowania. Chciałam aby przód, spód, boki i tył były jednością a farbowanie ciągnęło się od samej góry do dołu. Górę torebki wykończyłam czarną satyną.

Nie chowajcie filcu pod panele


Dziś odpoczniecie od poplamionych torebek.
Rok temu kupiłam filc techniczny pod panele. Za wiele nie myślałam na co mi się przyda, był tani jak barszcz to brałam :) 
Szycie banalnie proste bez wykończeń i podszewki. Tylko górę obszyłam skórą którą uzyskałam ze starego paska od płaszcza. Czeka mnie jeszcze zmiana paska bo z ekoskóry kłuje w oczy.